Co prawda kładę się już powoli spać, ponieważ Tymon od jutra zostaje ze mną (gips jeszcze 2 tygodnie…) Pozwoliłem sobie znaleźć stare precle które pisałem ponad 7 lat temu… sporo prawda? Najśmieszniejsze jest to o czym były pisane – słowa kluczowe poniżej:

mszenie domów, mszenie domów drewnianych

Nieźle prawda? A jak wyglądał tekst? Wszystko podsyłam poniżej…

Nowoczesne budownictwo przyciąga wyglądem, obiecuje komfort, wygodę, jak również stawia na praktyczność użytkowania. Domy budowane w nowoczesnym stylu, chciało by się rzec futurystycznym stylu sprawiają niestety wrażenie zimnych, surowych wnętrz. Praktyczność wiąże się również z prostotą, a to nie każdemu odpowiada. Dla osób, które wymagają czegoś więcej od swoich domów oprócz spełniania funkcji praktycznych, idealną alternatywą w dzisiejszych czasach są domy drewniane. Domy budowane w stylu kanadyjskim, ale przede wszystkim domy z bali drewnianych. Są to budowle zachwycające wyglądem, praktyczne, jak również spełniają dodatkowo ważny warunek, czyli dają możliwość oszczędnej eksploatacji. Zaletą drewnianych budynków jest to, iż kiedy na zewnątrz panuje ponad trzydziestostopniowy upał wewnątrz domów jest przyjemnie chłodno. Natomiast, kiedy nadchodzą siarczyste mrozy, ogrzewanie nie jest wcale drogim przedsięwzięciem, zwłaszcza kiedy podczas budowy zastosowało się mszenie domów. Jest to naturalna metoda izolacji, stosowana od dawna przez górali. Mszenie domów drewnianych zapewnia idealną ochronę przed zimnem, upałem oraz dostaniem się wilgoci do domu. Dzięki tej metodzie klimat powstający w domach drewnianych staje się idealny. Kiedy panuje zimno na zewnątrz drewniany dom staje się schronieniem przed mrozem i wiatrem, wykorzystując swoje naturalne właściwości izolacyjne. Podczas ogromnych, męczących upałów drewniany dom staje się, jak oaza na pustyni dająca cień i chłód, czyli ukojenie.

Tak właśnie wyglądają moje wspominki. Musicie przyznać, że tematyka ciekawa prawda? Jakby ktoś mi powiedział ponad 7 lat temu, że będę prowadził bloga o tym jak jestem tatą… HAH!