Miało być tak pięknie – codziennie wpisy, refleksje i nowinki a tutaj? Gdyby nie dzisiejszy wpis to mój blog zaliczyłby miesięczny post od aktywności! Jednym słowem – masakra! Złożyło się na to wiele czynników o których z pewnością jeszcze poinformuję, jednak teraz najważniejsze pytanie – czy będę nadal prowadził dziennik? Oczywiście, że tak! Prawda jest taka, że nie do końca miałem sprawną dłoń – oczywiście mogłem pisać jedną, ale ludzie… masa rzeczy nie ogarniętych włącznie ze zleceniami, bo jest to uciążliwe, dlatego tak pusto tutaj było. Od czego zatem zacząć? Może od tego, że nasz synek jest w pełni sprawny i zdrowy – to najważniejsze!

Z kolei u mnie trochę się dzieje – dzisiaj pierwszy dzień w pracy po długiej przerwie. Mamy nową dyrektorkę działu oraz kilka nowych osób w biurze – jest inaczej i z pewnością muszę się oswoić z nową sytuacją. Sporo osób przewija się w moim życiu zawodowym, a kiedy już z kimś łapię kontakt i się zżyję to go po prostu nie ma… Hmm…. może najwyższa pora też coś zmienić? Do tego zapewne wrócę z nowym rokiem, gdyż będzie moda na noworoczne postanowienia^^ Jestem mega elastyczny jeżeli chodzi o pracę i z pewnością szybko przyzwyczaję się do obecnej sytuacji, ale dosyć o pracy.

Tytuł jest dość brutalny i trochę mi przykro, że tak wszystko wyszło, jednak po tej przerwie, troszkę zatęskniłem za pisaniem – naprawdę! W międzyczasie ogarnę również kilka poprawek na stronach, ponieważ klienci mogą być niezadowoleni przez moją nie dyspozycyjność… Co jeszcze?

jak zwykle wpisy w dzienniku wprowadzają zamieszanie

  • doba nadal ma 24 godziny
  • sprzedałem xboxa
  • gram na starym xboxie
  • mój syn robi się “dożartek”
  • mamy piękny październik
  • w sobotę imprezuję ze swoją partnerką co dawno nam się nie przytrafiło

Czy może być lepiej? Pewnie! Fajnie, ze teraz mogę tej “lepszejszości” dopomóc! Trzymajcie się i wszystkiego dobrego w tym tygodniu!